-Breso , wskakuj do auta -zachęcała mnie Ami
-Woof ! -szczeknąłem radośnie układajac się na tylnym siedzeniu.
Amoria postanowiła chyba pojechać na plażę. Lubię plażę ! Przez całą drogę wystawiałem pysk przez szybę i patrzyłem na gigantyczną zatokę, widoczną z daleka.
-Wygląda super !!! -krzyknąłem sam do siebie
-Breso , łobuzie jeden ! Weź ten pysk -zaśmiała się Amorii
W moich oczach iskrzył się uśmieszek , ale posłusznie schowałem pysk. Nie przestałem jednak patrzeć na okolicę. Wreszcie , po jakichś 25 minutach dojechaliśmy.
-Wysiadaj i leć kogoś poznać -odparła moja pani wypakowując się.
Poczekałem chwile aż usadowi się na plazy i pobiegłem prędko do wody. Od razu udało mi się zauważyć jakąś goldenkę.
-Hej -powiedziałem łagodnie
-Cześć -odpowiedziała
-Jestem Breso , a ty ?-spytałem
-Mikayla , ale mów mi Mika -przedstawiła się i uśmiechnęła nieśmiało.
Przyjaźnie odparłem jej uśmiechem i podpłynąłem bliżej. Miałem nadzieję ,że zechce ze mną trochę popływać.
(Mika ? :P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz