czwartek, 27 lutego 2014

Od Naix'a C.D. Yoshi

- Musiałem sprawdzić jak się sprawy mają. - uśmiechnąłem się. - Żarłeko, miejsce do spania i opiekunowie sami się nie pojawiają.
Skinęła pyskiem, a ja pokazałem wyjście. Zanim odwróciła wzrok udało mi się wychwycić smętne spojrzenie na szczeniaki. Najwidoczniej spodobało jej się tutaj. Niestety nie wszystko było takie wesołe jak tu, inne psy chorowały i umierały zaledwie kilka pomieszczeń dalej. Zazwyczaj zdobywaliśmy jakoś leki lub ryzykowaliśmy wyjściem na dwór i czekaniem, aż ktoś weźmie biednego pieska, ale nie zawsze się udawało.
- Co porabiasz jutro? - niespodziewanie zadała mi suczka pytanie.
- Mam dyżur.
- Tutaj?
- Tak. Te małe potworki będą mnie dręczyć cały dzień. - wyszczerzyłem się, wskazując drzwi. - A Ty?

< Yoshi? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz