poniedziałek, 17 lutego 2014

Od Naix'a C.D. Luny

- Naix. - ukłoniłem się z uśmiechem na pysku. - Pani nowa?
- Nie mów do mnie pani.
- No dobrze. Jesteś tu od niedawna, prawda Luna? - usiadłem i przekrzywiłem zabawnie łebek.
- Od pewnego czasu. - burknęła.
Zaś ja na to tylko się roześmiałem i lepiej przyjrzałem nowo poznanej suczce, która patrzyła na mnie spode łba. Pysk ciemny, niemal czarny, zaś reszta ciała biała z śmiesznymi plamkami. Do tego ciemnobrązowe oczy i długie frędzelki, które niemal kusiły, by je pacnąć. Jednak otrząsnąłem się z tych myśli i spytałem:
- Może się przejdziemy?
- Jestem na spacerze.
- Masz właściciela? - spytałem czujnie się jej przyglądając.
- Właścicielkę. - poprawiła.
Zwiesiłem pysk i chwilę się nie odzywałem, gdyż wspomnienia powróciły i zalały mnie niczym wylana rzeka. Suczka co prawda była ciekawa co powiem, ale sama się nie odzywała. Zapewne uznała, że moja historia, moja sprawa. Zaś ja twierdziłem, że historia jest przeszłością i nie można się nią przejmować. Podniosłem pysk i z uśmiechem zadałem kolejne pytanie:
- A gdzieś blisko? Albo kiedy indziej? Znam dużo ciekawych miejsc.

< Luna? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz