sobota, 22 lutego 2014

Od Naix'a C.D. Yoshi

- Każdy człowiek jest inny. - mruknąłem.
Po czym wyszedłem i otrzepałem się, a suczka uczyniła to samo. Stan mojego futra lekko się poprawił, ale musiałem je ulepszyć jeszcze, gdyż raz na jakiś czas wypada zrobić z nim porządek. Tak, więc używając raczej kociego zwyczaju zacząłem się lizać, uklepując sierść.
- Ale są mili.
- Nie zawsze. - pokręciłem pyskiem, przerywając na chwilę czyszczenie, które wzbudziło szczere zainteresowanie Goldenki. - Ty jesteś zadbana i ładna, ale jak widzą takiego psa jak ja to grożą kijem i narzekają, że zaraże wścieklizną. Poza tym ile ludzi bierze psy z schroniska, bez tego papierku zwanego... zapomniałem słówka.
- Rodowodem. - podpowiedziała.
- Właśnie. Psy bez tego są często mało znaczące. - spuściłem łeb, kontynuując moją wypowiedz. - Ja może i jestem beznadziejnym przypadkiem, który nie chce właściciela bo się boi, ale widze wychudzone czworonogi, które chcą być choć raz pogłaskane, a zamiast tego ludzie je wypędzają jak najdalej. Widzę umierające z głodu, ale ludzie gdzieś spieszą i nawet nie spojrzą. Sam jako pies nie moge być bohaterem dla nich wszystkich.
- Oni też nie mogą. - próbowała tłumaczyć.
- To po co nas rozmnażają? Poza tym sądzę, że daliby rade jakby chcieli, ale nie chcą. - westchnąłem po czym powiedziałem. - Choć pokaże Ci coś.

< Yoshi? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz