- Przyda się każda pomoc. - wyszczerzyłem się radośnie. - Ale Twoja właścicielka...
- Mogłabym zrobić tak jak dziś.
- Katness...
- Katniss. - poprawiła odruchowo.
Machnąłem łapą.
- Ona raczej wzmocni straż, że tak powiem.
- Nie wierzysz w moje zdolności? - uśmiechnęła się.
- Zaskocz mnie.
- To gdzie i kiedy się spotykamy?
- Tak jak dzisiaj?
- Może nie koniecznie na środku stawu?
- No. - zaśmiałem się. - Ewentualnie może być obok.
< Yoshi? Nie chciało mi się rozpisywać, więc sam dialog ._. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz