- Do lasu. - wyszczerzyłem się.
- Lasu?
- Mhm. Drzewa, krzaki, mnóstwo zielska, zające i takie tam.
- Wiem co to jest. - odparła nieco poirytowana.
- Tylko się upewniam. - znów się uśmiechnąłem.
Na co ta zamachnęła się na mnie łapą z zamiarem zaatakowania mnie. Jednak nie wystarczająco szybko i bez przekonania, więc unik wykonałem mały, ale wystarczający.
- No już dobrze, dobrze. - śmieje się. - Idziemy?
Skinęła pyskiem.
- No to mnie łap! Berek!
< Luna? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz