wtorek, 25 lutego 2014

Od Renesmee C.D. Gold'a

-Ach tak...przepraszam...- wybełkotałam spuszczajac szybko wzrok. Jak to dobrze, że los obdarzył nas, psy sierścią! Dzięki niej Gold nie zauważył jak z pewnością spłonęłam rumieńcami.
-Ale to nic, tak jest dobrze. - odparł z delikatnym usmeichem, najwidoczniej spostrzegł moje zakłopotanie. Próbowałam odwzajemnić uśmiech, ale czułam się głupio z powodu takiej gafy. I mimo wszystko wiem, że w jakiś sposób uraziłam Gold'a. Pies spojrzał kątem oka na swoją zdobycz.
-Och, śmiało jedz! - powiedziałam domyślając się, że sarna miała być posiłkiem Gold'a.
-Jeś.li chcesz to się poczęstuj - zaproponował przyciągając bliżej upolowaną zwierzynę.
-To bardzo miłe z twojej strony, jednak to twoje śniadanie - odparłam już ze śmielszym uśmiechem na pysku. Gold w spokoju dokończył swój posiłek. Ja zaczekałam na niego w parku obok. Na pewno gdybym gapiła się na niego gdy jadł czułby się nieco skrępowany.
-To co robimy? - zapytał oblizując pysk.
-Możemy się przejść. Znasz jakieś ciekawe miejsca?
<Gold?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz