Otworzyłem oczy słysząc jak Clary tłucze się w kuchni , o nie. To się źle skończy , pewnie znowu wybuchnie pożar. Clary nigdy nie była dobrą kucharką a raczej straszną. Wstałem i zbiegając po schodach ruszyłem do kuchni , kiedy zobaczyłem Clary smażącą jajka szczeknąłem donośnie spojrzała na mnie z uśmiechem.
-Spokojnie Jacek , mam wszystko pod kontrolą ! - zaczęła się śmiać. Znowu szczeknąłem to się nie skończy dobrze mój nos to wyczuwa. - Cicho już kończę.
A skończyło się to tak że kiedy przerzucała jajka na talerz wylądowały na podłodze. Przewróciłem oczami.
-Było mnie słuchać. - wymamrotałem sam do siebie. Clary westchnęła i spojrzała na mnie znacząco. O nie !
Ja chcę jeszcze pożyć ! Mam rodzinę , dom , znajomych , siebie ! A co będzie jeśli padnę ?! Co zrobi moja druga połówka ? No tak padanie ze mną ale nie mogę jej tego zrobić ! Wstałem z pozycji siedzącej i spojrzałem znacząco na drzwi tarasowe podbiegając do nich. Clary westchnęła i mi je otworzyła. Szybko wybiegłem ratując sobie życie.
-Wiedziałam że mogę na tobie polegać Jack ! - krzyknęła za mną z ironią. Mówią że pies jest podobny do swojego właściciela no cóż w naszym zespole to się nie sprawdza. Ups , podbiegłem w kierunku furtki i skacząc na klamkę otworzyłem ją sobie i wybiegłem na krótki spacer. Clary nie powinna być zła. Chyba...
No cóż życie bywa brutalne. Pobiegłem do parku z małą nadzieją iż spotkam siostrę. Może Cler jej nie zatruła śniadaniem , chociaż ona umie gotować to i tak mi się wydaje że za smaczne to to nie jest. Zatrzymałem się gdy zobaczyłem ją z jakąś suczką , no tak Ness dusza towarzystwa. Tyle tylko że suczka właśnie odbiegała więc wkroczyłem ja.
-Hej ! - przywitała się wesoło. - Clary cie dzisiaj nie zbiła ?
-Jak widać. - mruknąłem. - Dzięki Bogu postawiła dzisiaj na jajka a nie na coś w piekarniku.
-Nie rozumiem ma talent do zdjęć i pisarstwa i co ważniejsze jest kobietą a one mają we krwi gotowanie.
-Clary ma we krwi gotowanie. - odparłem. - Tyle tylko że ona woli gotować kuchnie. Wszytko leży w wyborze gustów.
(Renesmee ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz