Naix z głośnym pluskiem wylądował w stawie rozbryzgując wodę na wszystkie strony, a co za tym idzie nam nie też. Spojrzałam w stronę Katniss, która była wyraźnie pogrążona w lekturze. Uśmiechnęłam się pod nosem
~ I tak jestem już mokra
I wskoczyłam za psem do wody. Zanurkowałam by po chwilo wynurzyć się cała mokra i uśmiechem na pysku.
- No i co? - spytał Naix uśmiechnięty
- No nic. I tak byłam już mokra - mruknęłam znów patrząc na moją właścicielkę
- Właściciel to tylko niepotrzebny ciężar, ograniczenie wolności - powiedział poważniejąc gdy tylko zauważył jak zerkam na Katniss
- Ale to też ciepłe miejsce do spania, jedzenie gdy tylko zapragniesz, czysta woda pitna i towarzystwo, którego czasem może nam zabraknąć - odparłam cicho lecz pewnie
<Naix ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz