Pokiwałam głową ze zrozumieniem i ponownie się do niego zwróciłam
- A co z karmą?
- Musimy ją zdobywać. Jest to ryzykowne, ale warto - odparł idąc dalej
Spuściłam nieco łeb popadając w zamyślenie
- A gdybym tak przyniosła wam karmę? Mam w domu tego dużo, a patrząc na to ile was tu jest wydaje mi się, że nie oddanie wam jej było by prawdziwym skąpstwem, bo wam jest ona o wiele bardziej potrzebna - zaproponowałam cicho aczkolwiek pewnie
< Naix?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz