środa, 26 lutego 2014

Od Yoshi Cd Naix

Nie podobało mi się to...Tyle niezadowolonych spojrzeń przewiercających mnie na wylot. Nie przeszkadzało mi to, że te psy były bezpańskie bo to nie ich wina, po prostu nie dogadały się z ludźmi, ale ten ich wzrok. Miałam ochotę uciec, ale przegoniłam tą myśl jak natrętną muchę i ruszyłam za Naix'em. Gdy przechodziliśmy po między psami czułam się skrępowana bo psy podchodziły coraz bliżej jedne patrzyły na mnie z zaciekawieniem, drugie z pogardą. Nie wiedzieć kiedy, któryś z nich podszedł tak blisko, że praktycznie stał obok mnie, a warknęłam na niego i kłapnęłam zębami w jego stronę.
- Nie jestem niczyją własnością, a nawet jeśli to na pewno nie jestem bezbronna - powiedziałam sama do siebie przyśpieszając tak, że zaczęłam iść obok Naix'a i pewnym krokiem szłam tam gdzie on
<Naix?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz