piątek, 28 lutego 2014

Od Jacka C.D Renesmee

Z apetytem zjadłem śniadanie kiedy Roki i Ness rozmawiali o 'interesach" , muszę wysłać Clary na naukę gotowania do Geslerr , może się czegoś nauczy. Chociaż na wet ona nie da rady , takiego beztalencia w kwestii gotowania to ja jeszcze nie widziałem.
-Może Clary wpadła by do nas na naukę gotowania ? - zwrócił się do mnie Patric. - Nie musiałbyś głodować. - dodał z rozbawieniem , zmrużyłem tylko powieki. To nie było zabawne że głodowałem.
Ale ja swoje wiem w końcu weźmie mnie do sklepu a ja wezmę 20 kg. karmy albo 30 kg wszystko jedno byle było dużo.
-W sumie czemu miałby na przyjść ? - zagadnęła Ness pogodnie.
-Szkoda cennego czasu Patricka. - stwierdziłem odsuwając łapą miskę.
-No chyba nie jest tak źle jak mówisz. - Rory był szaleńcem , więc nie dziwmy się jego odpowiedzią.
-Otóż cię zaskoczę : Jest. - powiedziałem pewnie.
-Clary umie pisać i robić ładne zdjęcia ale gotować to ona nie potrafi. -poparła mnie siostra.
-No jak tam sądzisz. - wzruszył ramionami.
-Idziemy na plażę ? - spytałem od niechcenia. Ness od razu poderwała się z miejsca.
-Pytanie !
-Ja zostaję. - oznajmił Rory to mówiąc zniknął w kuchni baru. Spojrzeliśmy po sobie i ruszyliśmy na plażę. Było ciepło - jak zwykle - więc szliśmy brzegiem a nasze łapy moczyła woda morska.
-Sfora się rozwija. - zaczęła Ness nie kryjąc zadowolenia.
-Mhm..-mruknąłem. - Dużo się dzieje i bardzo szybko się dzieje. - dodałem krzywiąc się z lekka.
-No to też. - pokiwała głową patrząc na ludzi którzy grali w siatkę.
-I jak zdążyłaś kogoś wyrwać ? - spytałem nie kryjąc rozbawienia a kiedy spiorunowała mnie spojrzeniem wybuchłem gromkim śmiechem.

(Renesmee ? :3 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz