Uśmiechnęłam się. Skutki mojej ucieczki mogą być nieciekawe, ale nie obchodziło mnie to.
- To może jakoś rano bo lepiej by było dla mnie gdyby Katniss jeszcze spała - zauważyłam idąc w stronę parku razem z Naix'em - Ok, mi to nawet odpowiada bo od rana łapy będą pełne roboty - odparł kiwając głową z lekkim uśmiechem - Nie wątpię - powiedziałam cicho i przeskoczyłam przez ogrodzenie parku Jeszcze kawałek Naix mi towarzyszył i kiedy już Katniss była w zasięgu moje wzroku zwróciłam się do niego. - Dzięki, że pokazałeś mi to miejsce i do jutra - pożegnałam go i pod wpływem impulsu przytuliłam szybko by po chwili odbiec do mojej właścicielki - Yoshi! Gdzie ty byłaś? - spytała od razu gdy tylko mnie zauważyła Spojrzałam na nią przepraszająco, a ona uśmiechnęła się lekko i podrapała mnie za uchem - Wiesz, że nie umiem się na ciebie długo gniewać - odezwała się czule i przypięła mi smycz do obroży Szczeknęłam radośnie i ostatni raz oglądając się za siebie ruszyłam u jej boku do domu (Naix ? ) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz