Byłam na spacerze z Katniss po parku i jak zwykle nie odstępowałam mojej pani na krok. Lubiłam jej towarzystwo bo mimo, że nigdy nie mogłam jej odpowiedzieć to ona i tak świetnie wiedziała co chodzi mi po głowie
- No mała, to co wracamy czy chcesz sobie jeszcze polatać? - spytała głaszcząc mnie po głowie z uśmiechem
Rozejrzałam się na około i stwierdzając, że nie ma tu na razie zbyt wiele psów spojrzałam na nią wymownie i się oblizałam
- Dobra to leć, a ja będę tu czekać - odparła ze śmiechem i usiadła na ławce by po chwili wyjąć z torby swoją ulubioną książkę.
Pobiegłam w stronę stawu i przez chwile patrzyłam na swoje odbicie zastanawiając się czy gdybym do niej weszła to czy Katniss była by bardzo zła gdy w rozmyśleniach przeszkodził mi jakiś pies
<Ktoś c:?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz