wtorek, 18 marca 2014

Od Gold'a C.D. Ness

Patrzyliśmy na siebie przez chwilę w zupełnej ciszy. Nagle zza drzwi dobiegł głos Cler.
- Renesmee! Idziemy! -
Nessie w pierwszej chwili od razu podniosła się i ruszyła pędem do właścicielki, ale zatrzymała się gwałtownie w połowie drogi.
-Sorry Gold. Wiesz, muszę już iść... - rzekła zakłopotana
- Spokojnie. Nigdzie się nie wybieram. - powiedziałem pogodnym tonem pocieszając suczkę
Usłyszałem jeszcze coś o wywieszaniu ogłoszeń z moim zdjęciem itp. Nie obawiałem się tego, że ktoś po mnie przyjdzie. Mój dawny właściciel pewnie o mnie zapomniał... Korzystając z ciszy i spokoju uciąłem sobie krótką drzemkę. Stare legowisko Renesmee było bardzo wygodne więc obudziłem się wypoczęty. Niedługo po tym zdarzeniu, drzwi domu otworzyły się. Ostrożnie wstałem i doszedłem w krótkim czasie do Cler. Nadal byłem osłabiony ale mogłem już chodzić.
- Hej mały! - powitała mnie ciepłym, opiekuńczym głosem
<Ness?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz