niedziela, 16 marca 2014

Od Lawliet C.D. Naix'a

Oboje znaleźliśmy się w dwuznacznej pozycji. Szybko jednak powstałam i otrzepałam się z piachy, który zaplątał się w moją sierść. Naix postąpił tak samo, choć w obu przypadkach widać było, że trochę się skrępowaliśmy.
- Przepraszam - powiedziałam. - Nie powinnam cię tak przewracać i w ogóle.
- Nie - odparł. - To ja zacząłem.
Przekomarzalibyśmy się tak jeszcze długo, dopóki mądrzejszy by nie ustąpił. Pogodził nas na szczęście Vail mówiąc, że nie była to wina żadnego z obecnych. Cóż, nie wiadomo ile było w tym prawdy, ale jednak efekty były takie, jakie były.
Nagle na pobliskim chodniku ukazała się dobrze znana mi postać z promiennym uśmiechem na twarzy. Przystojny brunet podszedł do mnie i pogłaskał po głowie.
- No moja droga panno, jak ci minął dzień? - zaśmiał się, a chwilę potem ujrzał retrievera. - Widzę, że znalazłaś sobie kolegę. W takim razie zapraszam was obu do mojego uroczego, niedawno zakupionego domku..
Ucieszyłam się niezmiernie, Naix jednak nieco mniej. Bądź co bądź, nie przywykł do takich wycieczek. Nie wiem nawet kiedy ostatnio był w ludzkim domu. Ale jak dają to trzeba brać.
Przez całą drogę zastanawiałam się, skąd Paweł wziął fundusze na nowy dom. Przecież jeszcze miesiąc temu był na skraju biedoty, ledwo co starczało mu na czynsz za mieszkanie. Lecz to jeszcze długo pozostało dla mnie zagadką.
Ja oraz mój towarzysz ułożyliśmy się przed kominkiem, wygrzewając przy radośnie trzaskającym ogniu. Ten wypełniał całe pomieszczenie przyjemnym ciepłem, które tworzyło rodzinną atmosferę.
- Miły ten twój cały Paweł - zaczął Naix. - Mówiłaś, że nie masz właściciela.
- No bo nie mam - odrzekłam. - On tylko czasem mnie dokarmia i zabiera do swojego mieszkania, kiedy noce są chłodniejsze. Teraz kupił nowy dom na skraju miasta i nie wiem czy będzie tak jak dawniej.
- A chciałabyś z nim zamieszkać?
- Czy ja wiem... nie jestem w stanie powiedzieć, czy potrafiłabym porzucić życie bezpańskiego psa dla ciepłego domu i własnego legowiska. Przyzwyczaiłam się i teraz chyba bym nie mogła.
Przewróciłam się na plecy i zaczęłam wpatrywać w sufit. Cudna lampa z abażurem w kwiaty idealnie przywoływała na myśl wiosnę oraz wszystkie jej zalety.

<Naix?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz