środa, 26 marca 2014

Od Syberii

Otworzyłam jedno ślepie i dokładnie rozejrzałam się po sypialni. Koko i Mello musiały już dawno wstać, gdyż Samantha zdążyła uprzątnąć narobiony przez nie bałagan. Jej łóżko także było posłane, rzeczy na etażerce równo poukładane.
Wyciągnęłam się w swoim posłaniu, zerkając lekko przez ogromne okno, które było na tyle wysokie, że ciągnęło się prawie od sufitu po podłogę. Na zewnątrz panowała piękna pogoda, a w związku z tym Bill kosił trawę na podwórku. Uśmiechnęłam się widząc po raz pierwszy od miesiąca słońce w parze z czystym, błękitnym niebem.
Zeszłam po schodach do kuchni, gdzie jak zawsze czekało na mnie śniadanie. Tam też zastałam dwa, czarno-białe kocury, siedzące na parapecie i uskuteczniające poranną toaletę. Powitały mnie złośliwym miauknięciem, a następnie wyskoczyły przez lekko uchylone okno. Przynajmniej dzisiaj nie będą mnie męczyć.
Gdy napełniłam już swój brzuch jakąś nową karmą, wyszłam się przewietrzyć. Było ciepło, lecz wiał lekki, nieco chłodny wiatr. Ziewnęłam, najwyraźniej jeszcze nie pokonawszy senności i udałam się wolnym krokiem do najbliższego parku.
Kilka dni temu, niejaka suczka Rensemee przyjęła mnie do sfory Szczęścia na Czterech Łapach. Cóż, nie oponowałam, gdyż uznałam, że przyda mi się jakaś inna forma rozrywki oraz ewentualny kontakt z innymi psami.
Gdy doszłam do skweru, zauważyłam wylegującego się pod lipą collie. Muszę jakoś do niego zagadać, pomyślałam. Nie mogę ciągle stronić od innych. Podeszłam więc do niego niepewnie, usiadłam obok i potrząsnęłam głową, udając, że koło uszu lata mi jakiś natrętny owad.
- Piękna dziś pogoda, prawda? – zaczęłam, po zapłonęłam od rumieńców. Nigdy nie miałam talentu do prowadzenia konwersacji.
- Tak, nie narzekam – zaśmiał się. – Jesteś tu nowa? Nigdy cię nie widziałem w tych okolicach.
Zastanowiłam się chwilę nad odpowiedzią, dobierając odpowiednie słowa.
- Tak, jestem nowa. Właściwie nowa w tych okolicach – odparłam. – Syberia. – dodałam, przedstawiając się.
- Axel – odrzekł owczarek, odwzajemniając gest.
- A ty? Znasz tutejsze tereny? – zapytałam.

<Axel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz