- Z chęcią - odpowiedziałem
Przez większą część spaceru w ogóle nie odzywaliśmy się do siebie. W końcu odezwała się do mnie:
- Długo jesteś w sforze?
- Nie. - rzekłem krótko
Suczka chyba liczyła na coś więcej.
- A ty? - zagadnąłem po chwili
- Trochę długo... - powiedziała
Zatrzymałem się. Ona zresztą zrobiła to samo. Spuściła łeb w zakłopotaniu.
- Mogę Cię o coś spytać? - odsunęła się trochę
Uśmiechnąłem się.
- Jasne!
Usiadła niespodziewanie.
- No... - zaczęła nieśmiało
< Yoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz