niedziela, 16 marca 2014

Od Naix'a C.D. Lawliet

- Chętnie, tylko... - spojrzałem niepewnie na kobietę.
Nie miałem zaufania do ludzi, ale ta blondynka promieniała dziwną energią, która zalewała całe jej otoczenie i wprawiała wszystkich w wesoły nastrój. Wogóle nie przejęła się tym, że do zabawy przyłączyła się Lawliet, a nawet w jej błękitnych oczach można było zobaczyć iskierki radości, gdy owa suczka łapała do pyska zabawkę. Ostrożnie zbliżyłem się o krok i wtedy rzuciła w moją stronę frisbee. Automatycznie wybiłem się na tylnich łapach i złapałem do pyska, ale po wylądowaniu byłem mniej pewny. Znieruchomiałem i prawie zapomniałem o oddychaniu.
- Śmiało. - zawołała Nova Scotia.
- Łatpfo pofedzeć. - mruknąłem, wciąż zaciskając szczęki na dysku.
Jednak posłusznie uczyniłem krok do przodu, potem następny i następny, a gdy znalazłem się metr od kobiety, uniosłem w górę pysk i spojrzałem jej w oczy. Łagodnie się uśmiechnęła i schyliła:
- No co, piesku? Boisz się?
Skinąłem delikatnie pyskiem, ale ta zapewnie uznała to za dziwny ruch wogóle nie związany z tą wypowiedzią.
- Puść. - powiedziała spokojnie, a ja mimo woli to uczyniłem i cofnąłem się w tył.
Za to ona podniosła frisbee, zabawa się ponwonie rozpoczęła i całkowicie się rozkręciłem. Cała nasza trójka biegała, taranując siebie nawzajem tylko po to, by pochwycić latający obiekt i oddać człowiekowi. Oczywiście zdażało się również potknąć o czyjąś łapę i paść na pysk, ale nikt się nie skarżył - wszyscy wybuchali głośnym śmiechem, zwłaszcza właścicielka owczaraka, który jak się dowiedzieliśmy nazywał się Vail.
- Pieski, będę się powoli zbierać. - odezwała się kobieta, a my zaszczekaliśmy zgłaszając protest.
Westchnęła:
- Dobrze, moge zostać jeszcze chwilkę. Ale tylko chwilkę. - mrugnęła okiem, a my radośnie wykonaliśmy wokół niej kółko i czekaliśmy, aż rzuci.
Wykonała ruch ręką i wprawiła obiekt w ruch, a my radośnie pobiegliśmy. Wybiegłem na prowadzenie, ale L zaraz mnie dogoniła. Szturchnąłem ją lekko - nie pomogło. Za to ona wykonała ten gest i mnie - niezdare wywaliła. Później potknęła się o mnie i wylądowała na mnie.

< Lawliet? ^.^ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz