niedziela, 9 marca 2014

Od Renesmee C.D. Gold'a

Podniosłam się i pobiegłam za psem.
-Gold, nie odchodź. Co się stało? - zapytałam. Z początku Gold wydawał się być nieuległy i nawet nie spojrzał w moją stronę, ale w końcu...
-Ty masz dom, rodzinę. Możesz liczyć na pomoc swojej właścicielki, ja tego prawie nigdy nie zaznałam. Tylko w młodości...Lecz nie chcę o tym mówić. - ostatnie słowa z trudem przeszły mu przez gardło. Zrozumiałam, że Gold jest po ciężkich przeżyciach, które wiele zadecydowały w jego życiu.
-Gold, ja...Ja nie wiem nic co wydarzyło się zanim do nas dołączyłeś, ale mimo wszystko pragnę ci pomóc - oświadczyłam z delikatnym uśmiechem.
-Nie cofniemy czasu...- burknął z opuszczonym łbem
-Wiem o tym bardzo dobrze - rzekłam z powagą. Nie tylko Gold przebrnął przez trudne chwile w swoim życiu, doskonale go rozumiem. Wiem, że mój przypadek nie jest jedyny i inne mogą być jeszcze bardziej tragiczne. -Mówiłeś coś o właścicielu...Wiesz, ja mogę...Znaczy jeśli ty chcesz...To Cler, moja właścicielka z chęcią ci pomoże i zaopiekuje się tobą.

<Gold?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz